|
Trudno powiedzieć, w jakim stanie zachmielenia był wówczas
Zari, gdy powstał ten pomysł, ale jedno jest pewne, to on jest ojcem tego
projektu. Sam jednak nie jest wstanie sobie przypomnieć kiedy dokładnie
zaczął o tym myśleć. Prawdopodobnie będąc już po paru pifkach i grzebiac w
jakimś bliżej nieokreślonym pojeździe stwierdził, że fajnie byłoby
zbudować auto na wyścigi równoległe - popularne wyścigi na 1/4 mili. Z
filmiku,
który przez przypadek został zrobiony telefonem w tym okresie możemy się
domyslać, że było to w okolicach 31 marca 2005 Mając już taki skład należało przejść od słów do czynów.
Plan był następujacy: Kupujemy lekkie kompaktowe auto i wkładamy do niego
150 konny silnik od Accorda Seby (który po nieszczęśliwym wypadku nadawał
się do kasacji) i powoli przebudowujemy auto, by było coraz lżejsze, ale
też szybsze i bardziej wytrzymałe. Mimo widocznego stanu chłopaki przeprowadzili krótko
dystansowe testy i z bananem na twarzy stwierdzili: "dobry będzie". Nie obeszło się oczywiście bez małego fetowania, na którym znaleźienie dobrej miejscówki na spicie bronia było nie lada wyzwaniem. Po tygodniowym oblewaniu tego wydarzenia, doszliśmy wreszcie do arcyodkrywczych wniosków. Po pierwsze, że łby nas bolą niemiłosiernie, a po drugie, że jesteśmy jeszcze daleko w polu. Kolejne wielkie dłubanie, zostało rozpoczęte, ale o tym później... |
|
|